Dziewczyna: W beztroskim
raju dziwacznego istnienia...
Rozmówca: Marudzisz.
Dziewczyna: ... w
szklanej tafli bezbarwnego westchnienia...
Rozmówca: ... i znów to samo...
Dziewczyna: Czy coś
powiedziałam nie tak?
Rozmówca: Jeszcze się pytasz? Rozejrzyj się
dookoła. Te wszystkie cierpienia, mordercze udręki... A Ty pieprzysz
o jakiś taflach bezbronności...
Dziewczyna: Ból
istnienia...
Rozmówca: Jasne... I rozgorączkowane wspomnienia.
Dziewczyna: Taak...
Wspomnienia...
Rozmówca: Jasne. Tylko to ci pozostało. Wszystko inne
porzuciłaś, więc czego niby się spodziewałaś?
Dziewczyna: Zrozumienia.
Rozmówca: Tobie?! Tylko totalny szaleniec mógłby się z
tobą połapać. Ty nawet straciłaś szacunek! Zrozumienie...
(cisza)
Dziewczyna: Boisz się?
Rozmówca: Niby czego?
Dziewczyna: Samotności.
Rozmówca: Nie jestem samotny.
Dziewczyna: Osamotnienia?
Rozmówca: Nie jestem osamotniony.
Dziewczyna: Zniewolenia?
Rozmówca: Każdy
jest zniewolony. Prawdziwa wolność przestała już istnieć.
Dziewczyna: A boisz się?
Rozmówca: Czego
do cholery?
Dziewczyna: Tej
wolności...
(brak odpowiedzi)
*
Dziewczyna: Kiedyś
wierzyłam... Ufałam... Kochałam. Żyłam nadzieją, że świat jest lepszy niż się
wydaje, że pod tą osłoną zobojętnienia istnieje prawdziwa ludzka
wyrozumiałość... Że istnieje ktoś, kto na mnie czeka...
Rozmówca: Więc co się stało?
Dziewczyna: Odezwało się
we mnie sumienie.
*
Dziewczyna: Czy życie
wygasa gdy brak jest już nadziei?
Rozmówca: Nadziei? Lecz co
znaczy te parę liter zespolonych w pewną całość, która wcale nie musi być całością
a tylko przypadkowym ciągiem. Może całe nasze życie jest tylko szeregiem
przypadkowych zdarzeń, a prawdą jest tylko umysł niemowlęcia nieskalanego
zbrukaną cywilizacją...? Być może nasze życie jest tylko jednym wielkim zbiegowiskiem,
które łączy wiara w lepszą przyszłość...
Dziewczyna: Więc
wierzymy?
Rozmówca: Tak... Wierzymy, bo w
coś wierzyć trzeba, by móc podtrzymywać się na duchu i dlatego właśnie nic nie
może być idealne bo...
Dziewczyna: ... wtedy
przestalibyśmy wierzyć...
Rozmówca: Dokładnie.
Dziewczyna: I mieć
nadzieję, która jako jedyna utrzymuje nas przy życiu...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz